kurwa marzenia sie spelniaja. szkoda ze tak rzadko tu pisze bo w gruncie rzeczy powinienem wiecej pisac jak sie czuje. czuje sie dosyc zajebiscie. jak zawsze zjarany ( kurwa teraz to jeden buch i zapierdolony, bylem kiedys kurwa najmocniejszy zawodnik co to kurwa palil w huj blantow na fazie grzybowej i bylo wykurwiscie a tera to kurwa jeden buch i zapierdolon ), bylem tydzien temu na koncercie. Nawet nie musze wiedziec na jakim bo i tak bede wiedzial na jakim, za rzadko wychodze zeby nie wiedziec gdzie hah. to zrobilem tak ze upalilem sie w huj. rozkminilem ze tylko najarany jak skurwesyn ogarne o huj chodzi w tej muzyce, no bo tak chyba trzeba jej sluchac kurwa. Nie kupilem biletow i kurwa nie ogarnalem to musialem pytac ludzi o bilety czy mi odsprzedadza czy jaki huj. Ludzie nawet walkow tam nie robia. kurwa tu nikt nie robi w huja w tej ameryce. w polsce na kazdym kroku probuja cie okrasc. zaraz na koncercie ktos by probowal zgwalcic. hahahaha juz sam wlasciwie nie wiem jak jest. Kurwa kupilem bilety za pol ceny i weszlem a tam dead meadow juz sie rozbilo i zaczynalo od kurwa jakichs piskow. chyba w polowie by jakichs piskow nie puszczali a potem sie przedstawiali to chyba trafilem na poczatek. nawet nie pamietam jakie piosenki zagrali. no pare pamietam. byl to najlepszy koncert na jakim bylem jak do tad ( czwarty ) szkoda ze nie ma wiecej takiej undergroundowej muzyki. prawdziwa psychodela. dopierdala cie muzyka z glosnika ktora porywa. czaisz muzyka brzmi tak jak powinna. o kurwa zapomnialem napisac ze powiedzialem do tego gitarula czesc jak sie masz i kurwa on cos tam odburknal. nie mam o czym z nimi gadac to tyle powiedzialem i huj. jednakze wystarczalo mi to zeby ogarnac ze jara w huj. staary, przejarane doly pod oczami mial wieksze ode mnie. I kurwa gra ten dead meadow i tu koles na perkusji taki napierdolony. kurwa wyobrazam sobie co u nich. Wstaja, maja w huj czasu do koncertu. jada przyczepa czy kurwa jakims busem czy RV i kurwa chleja bo co maja robic po drodze tyle kurwa jezdzic w tym gownie. jaraja w huj. pewnie nawet graja w tym gownie. potem dojezdzaja do miejscowki gdzie graja. zamawiaja pizze jak ten koles, pija jedza jaraja w huj i ida grac na scene. graja i ida sie zjarac i spac. Kurwa nie ma huja ale jak dla mnie to zycie idealne. Tak z 40 lat bym pozyl. Kurwa na razie olewam szkole, jakos kurwa ogarne jak zawsze. teraz mam najpracowitsze dni. nie mam ani tego ani tego, snieg ujebal kable od pradu. az do srody czy cos takze jeszcze 2 dni. Kurwa nie wiem jak ja ogarne robote. Niby nic jeszcze nie umiem ale z programwania wiecej wiele sie nie naucze. Jedyne co by wypadalo to zaczac sie uczyc tych wszystkich dziwnych jezykow programowania co daja prace a nie myslenie ze w szkole mnie naucza jak tego nie mam w moim rozkladzie klas. pewnie dopiero na bachelor’s bedzie. a ja chce dostac po dwoch latach robote. trzeba bylo sie nauczyc zajebiscie php w polsce i juz bys mial robote kurwa dawno. huj jak juz ogarne cos z robota to rzucam te kurwa garki. wynajmuje chalupe i spierdalam z tego zjebanego domu wariatow. najchetniej to bym zyl na swoim sam kurwa bez nikogo. kurwa az dziw ze tak napisalem. kurwa bym mial chodowle baki malutka na moje wlasne potrzeby kurwa nawet w szafie. gralbym i jaral blanty normalnie w domu. mialbym wygluszony pokoj do grania i jarania. kurwa moze zapisze sie na lekcje nauki. niech ktos mna pokieruje bo kurwa nie wiem w ktorym kierunku sie z tym udawac. czuje sie jak bym przechodzil przez jakas stagnacje. nic kurwa sie nie zmienia z moim graniem, a nawet jesli to raczej powoli. zaczynam tapingi ale to kurwa poczatki tapingu jakies i brzmi to hujowo. Podnosilbym pewnie jeszcze ciezary bo czemu nie. kurwa duzo kilogramow wyciskam ale musze zaczac sie pilnowac z technika. nie obchodza mnie az tak moje miesnie to nie napierdalam jak pojebany na internecie 24/7 za pakowaniem tylko cwicze i poprawiam bledy od czasu do czasu. nie dam rady sie odzywiac 5xdziennie, to za duzo dla mnie nawet jakbym po kanapce zjadl. moze to o to chodzi ze tak 5 razy ale sie nie najesc ani razu tylko na poziomie trzymac najedzenie. huj, sprobuje, tyle moge zrobic. kurwa chociaz z pakowaniem to wiadomo ze efektem pakowania jest wypakowanie a z graniem to powoli to idzie. chcialbym wiedziec ze mimo ze robie to powolnie to nawet jesli zajmie to czasu to chociaz po jakichs osmiu latach bede wiedzial ze cos osiagne tak jak z tym pakowaniem a nie kurwa dalej nie bede umial grac. kurwa ile gram. 2 lata jakies dopiero na basie. ponad dwa. wczesniej na gitarze ale prawde mowiac to nie wiem co ja na niej odpierdalalem i czy to sie liczy. 2 lata, czy to dobry wynik jak na moje umiejetnosci? ile maxymalnie mozna sie nauczyc po dwoch latach? czy mam talent? czy talent istnieje? moze talent to poprostu w huj godzin grania dziennie a nie granie po pare godzinie 4 razy w tygodniu czy nawet mniej jak robie. kurwa malo gram, to wazny wniosek. jak nie bede gral wiecej to nie beda szybko przychodzic postepy. teraz jak te granie sobie urozmaicic. kurwa musze wynalezc jakies urzadzenie ktore pomoze mi lepiej slyszec linie basu w piosenkach. kurwa innymi slowy trza mi nowa empetrojke. kurwa jedyna rzecz na jaka narzekam to moje zdolnosci do improwizacji ale w gruncie rzeczy to powinno byc moje jedyne narzedzie. to jak kurwa nie umiec chodzic. Moze nie potrzeba mi improwizacji tylko powinienem zgrywac moje riffy a pozniej je sluchac i kurwa ulepszac. do tego przydalaby sie dobra empetrojka z dobrym mikrofonem. tyle dalbym rady zrobic. dalbym rady nagrac tak moze demowke jakbym sluchal swoje riffy i ogarnial to. potrzeba mi napewno jakis bit. kurwa musze dogadac sie z kolesiem od bebnow i huj. jak zloze jakies rify to dogram i wysle dla gitarula i tak trza to zaplanowac z nimi. kurwa kocham te muzyke. to jedyna rzecz w moim pierdolonym zyciu ktora sprawia ze sie czuje. chcialbym byc czescia tego i przekazac jakies emocje w formie nagrania. cos po czego odsluchaniu ktos sie poczuje. kurwa powinienem wyslac jakies nagrywki do fakfejsa, na calej ziemi chyba tylko my sluchamy az tak podobnej muzyki. mogloby wyjsc z tego cos naprawde wykurwistego. kurwa moj dom by wygladal zajebiscie normalnie. trawnik bym mial zajebiscie przyciety. wszystko ogarniete. jestem zdolny do ogarniecia takich rzeczy, zaden problem dla mnie. jakbym mial hajs i czas, kuurwa. ja pierdole jak dobrze ze ja to pisze zjarany. duzo rozkminiam ostatnio i np zalowalem ze nie zapisalem sobie nazwy na zespol dobrej. kurwa wykminilem nazwe pot bust ciekawe czy ktos juz ja ma zaraz sprawdze kurwa nawet nikt nie stworzyl zespolu o tak zajebiscie stonerowej nazwie. wedlug mnie to nawet lepsze niz bongzilla. dobra koncze, nara
Dyskusja
Brak komentarzy.